Ajajaj już gardło w zasadzie nie boli, ale
Ajajaj już gardło w zasadzie nie boli, ale czuję, że jest troszkę osłabione... I ten kaszel:(
Dzisiaj przyjechała reszta mojej rodzinki . W piątek tato z rodzeństwem(MOIM rodzeństwem) wyjechał nad jezioro, tam mamy fajny drewniany domeczek. Ja niestety nie pojechałam(z wiadomych przyczyn- jestem chora)i zostałam w domu z mamuśką. Ale w P-cach też było fajnie i nie narzekam, że nie pojechałam. heh...^^ Tylko gardło mnie bolało cały piątek i sobotę, a dziś też niespecjalnie dobrze się czuję.... Ale cóżżż. Przynajmniej do szkoły nie poszłam w czw i pt. Ale teraz nadrabiać te zaległości... Ale i tak nie chce mi się iść do gimnazjum jutro . Zostaję w łóżku . Nie no, dobra, jak już będę w pełni sił, nie będę udawać cierpiącej, to nie w moim stylu. Nie umiem i nie chcę kłamać. Ha!
Anna^^

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)